GOŁA PUPA NA PLAŻY… czyli czy Bałtyk jest rajem dla nudystów? część 1 popełniona przez Paulinę Okoniewską

P5310120.JPG

Morze, mare, le mer, the sea…

Bałtyk w czerwcu. Zmrok gości tu niezwykle rzadko, bo słońce prawie nie śpi. To właściwie tak jak ja. 😉

Zachody słońca, które rozciągają się w nieskończoność, przywołują na myśl Indie lub inne odległe lądy. Obiecują egzotyczne przygody. Niczym Indiana Jones stroję się w stylowy kapelusz i wkraczam do akcji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bo jestem tutaj z bardzo konkretną misją: dorwać nudystę. Albo przynajmniej zlokalizować plaże, na których można opalać się nago. W ostateczności rozbiorę się sama.

Jedź do Australii to się dowiesz jak wygląda prawdziwa plaża nudystów – mój osobisty diabełek Maurycy, którego wywołała z zaświatów (a dokładniej z samego piekła) ortodoksyjna zakonnica w Rumunii, nadal mi dokucza. Jeśli czytaliście mój artykuł o Ukrainie (wiem, był po angielsku.. 😉 przepraszam) to wiecie, że Maurycy pochodzi z Tasmanii i nie znosi Europy. Najchętniej przykucnął by sobie gdzieś w Australii, ale nie ma wyjścia biedaczysko. Mr Lucyfer przypisał go do mnie jako mojego osobistego asystenta, który zlicza wszystkie moje grzeszki. Moje akta w piekle liczą już ponad 1000 stron, więc trochę się już tam pogubili co ze mną dalej robić. Sprowadzili więc Maurycego, który……

Podglądactwo….- skrzętnie notuje wszystkie moje grzeszne posunięcia.

Maurycy do cholery, tu nikogo nie ma!!!

Ale będzie, będzie… a ekshibicjonizm też ci dowalimy... – powoli zaczynam czuć się jak podczas „Procesu” Franza Kafki.

Ale przecież tu jest plaża nudystów Maurycy!! Regulamin mówi jasno :

Wszyscy mile widziani, ale rozebrani – czytam z zapartym tchem.

P6030868.JPG

Można, nie można …. oficjalnych papierków na to nie ma. – Maurycy wcina lody o smaku kangura i intensywnie wpatruje się w jedną nagą pupę. – Poza tym bardzo rozczarowałem się tobą 007.

A to niby czemu Maurycy?!

Miała być Białoruś, komplikacje wizowe i 007 w areszcie …– rozmarzył się bezczelnie mój osobisty diabełek.

Maurycy!! Jak możesz!? Jesteś okropny! – bronię się zacięcie – Poza tym nie przyznali mi jeszcze wizy…

Tere fere!!! – Maurycy przedrzeźnia mnie, udając że gra na nosie trąbką. Przypomina mi się teraz mojej świętej pamięci babcia, która uwielbiała określenie „trąba” w sensie „głąb”. Robi mi się nieswojo. Skąd mój nowy asystent Maurycy mógł to wiedzieć?!

Masz cykora 007 i tyle! – mój osobisty diabeł nie ma dziś dla mnie ani krztyny litości.

Nic nie mówię i już w myślach planuję powoli zemstę.

A może byś się tak wykąpał kochany?– zagaduję słodko

Ciepła ta północna breja? – pyta niepewnie Maurycy, który rozwalił się na moim ręczniku i dynda sobie beztrosko … ogonkiem.

Piasek jest praktycznie gorący – zanurzam rękę w czyściutkim piasku. Uczucie jest niemalże ekstatyczne. Jest doprawdy bosko. Tylko cii sza…. Ani słowa Maurycemu

P6030947.JPG

Pomyśl o ciepłych australijskich falach …. no dalej Maurycy – szeptam mu do diabelskiego, włochatego uszka.

Maurycy błyska kiełkiem i podejmuje decyzje.

No to siup – mój diabełek zgrabnie wskakuje w spiętrzone fale. Po czym mina mu rzednie, a kopytka stukają o siebie jak dwie zbłąkane boje

Nigdy ci tego nie daruje 007!!!!!! głos Maurycego jest jakby oddalony, przytłumiony przez szum morza oraz zagłuszony przez paniczny wrzask jakiejś nagiej, młodej kobiety, która nie spodziewała się diabła na plaży nudystów.

Żarty trzymają się nas podróżników …ten sam numer wywinął mi kiedyś przewodnik turystyczny w Turcji, kiedy spytałam go, ile stopni ma górska rzeka. W końcu byłam prawie w Afryce w środku upalnego lata. Real feel 49…

Ale rzeczka była nieco chłodniejsza. Dokładnie o 44 stopnie. Diabelski rechot Hasana, podczas gdy moje mięśnie walczyły ze skurczami, a mój mózg z hipotermią, z łatwością przebił się przez wartki nurt rzeki. No to mam swoją zemstę.

007 jesteś trupem!!! – dobiega mnie obłąkany krzyk Maurycego, który wybiega przerażony z lodowatego, czerwcowego Bałtyku. I zgodnie z tematem mojego artykułu … nie ma na sobie gaci. Bałtyk skosił swoje żniwo.

Tym razem jestem przygotowana.

Pstryk… i mam swojego nudystę.

Przerobiona DUPA 2

 

A jak jest naprawdę na plażach nudystów?

Jest trochę … erotycznie. Jak podczas sesji do magazynu Playboy. Jak po udanej imprezie. Jak na koncercie the Rolling Stones.

P6030929.JPG

Lub jak nieoczekiwany powrót do dzieciństwa.

P5310092.JPG

Piasek w ustach, zapach spalonej słońcem skóry i uśmiechnięci plażowicze. Goli. Fakt. Ale czy to coś zmienia? Czy po zrzuceniu ubrania stajemy się kimś innym?

Hm…

No dobrze. Teraz kolej na mnie… Co zdjąć najpierw?

P6010392.JPG

Ramiączko jest już gołe. Pół białego uda nieśmiało wystaje z krótkich, obcisłych spodenek. Pozbyłam się też stanika… Może już wystarczy?

No dalej 007!! Udowodnij jaki z ciebie „adventure”- Maurycy, który wygrzewa się beztrosko na piasku, pozbył się już wszystkich wątpliwości. Jest mu jednak o niebo łatwiej. Jego mięciutkie, czorcie futerko szczelnie zakrywa wszystkie sfery intymne.

To zupełnie inaczej niż u mnie. Powszechny terror depilacji, któremu kobiety poddają się od dziesięcioleci, zawładnął też plażą nudystów. Wszystko widać i nic ukryć się nie uda. Kobiety zawsze miały pod górkę …Ech.

Tchórzysz kochana? – Maurycy szydzi sobie ze mnie w najlepsze. – Z dniem dzisiejszym wykreślam grzech ekshibicjonizmu z Twoich akt 007.

Mój osobisty diabeł stoi nade mną z pergaminem zawierającym moje akta i bawi się przednie.

Muszę ratować honor. Nie mam innego wyjścia.

Naga tak jak Pan Bóg (lub Mr Lucyfer) mnie stworzył lecę zanurkować w Bałtyku. Dzięki lodowatym falom może uda mi się zapomnieć, że nic na sobie nie mam. W końcu w odmętach zimnego Bałtyku różnica pomiędzy nudystami a tekstylnymi zaciera się zupełnie. Temperatura morza na plażach Helu (polecam Chałupy!!) to 12 stopni. Na oficjalnej plaży w Łebie aż 14. W końcu mamy dopiero początek czerwca.

W morzu jest zimniutko, ale na plaży puściutko. Jeśli chcecie popełnić grzech ekshibicjonizmu uzupełniając tym samym swoje akta w piekle … to tylko w Chałupach. I tylko w czerwcu.

Popełniłam kardynalny błąd, że nie odważyłam się tam rozebrać. Bo Chałupy to legenda. Ostoja naturyzmu.

A oto wizualizacja wszystkich odwiedzonych przeze mnie plaż ….oraz wskazówki jak je wytropić…

Ze wstydem przyznaję, że wyskoczyłam z bikini dopiero na plaży w Dębkach. Tej plaży nie mogę jednak zaliczyć do najlepszych.

Bo prawdziwa sodoma i gomora panuje właśnie tam, około 800 metrów od ujścia rzeki Piaśnicy, we wspomnianej miejscowości Dębki. Golasy mieszają się z tekstylnymi. Łysawi panowie z brzuszkiem, kryjący się za parawanami lub dumnie paradujący wzdłuż plaży, z ekscytacją wypatrują nowych syrenek. Nowych ofiar. Morze nie bardzo ich interesuje. Bo się nie kąpią. Nawet nie patrzą w tamtą stronę.

Całą sytuację najlepiej ilustruje podsłuchany przeze mnie dialog

Kochanie …zakryj się odrobinę. – nerwowy pan, lekko po 40-ce nie wytrzymał dziesiątek par oczu skierowanych na jego młodszą i wciąż piękną żonę.

Ale obiecałeś, że będziesz grzeczny misiu pysiu i pozwolisz swojej dzidzi na odrobinę szaleństwa. – „dzidzia” zwija usta w dzióbek posyłając swojemu ukochanemu siarczystego całusa.

Boże …żebym ja wiedział, co ty wymyślisz! – mężuś robi dosłownie wszystko, by ukryć wdzięki swojej zgrabnej i ponętnej żony. Gania dookoła niej z ręcznikiem. Nerwowo rozgląda się dookoła szukając potencjalnych podglądaczy. Pręży mięśnie, żeby odstraszyć konkurencję.

To wszystko na nic.

Kochanie, błagam cię… złącz nogi najdroższa… oni patrzą…

A niech patrzą jeśli chcą….Tego nie możesz im zabronić Waldusiu…. – mruczy ponętna żona, urodzona naturystka.

Atmosfera robi się coraz gęstsza. Zapach testosteronu zalega w powietrzu. Piasek przesiąka erotyzmem.

Pan Władek, gdyby mógł, zakrył by swoją żonę własnym ciałem broniąc ją w ten sposób przed natrętnymi spojrzeniami. Zaraz wybuchnie. Testosteron osiąga poziom zenitu.

Usiądź Władziu… i zdejmij w końcu kąpielówki… poczuj nagi piasek na swojej skórze….- żonka przeciąga się zalotnie, a jej mąż łapie się za serce. To już ponad jego siły.

Uśmiecham się pod nosem. Doskonale rozumiem żonę Władzia.

Jakie to uczucie rozebrać się? Boskie. To przecież prawdziwa wolność. Wolność od norm społecznych, od zahamowań. Drobne naruszenie prawa. Lekki ekshibicjonizm.

Piasek, morze i gołe, muskane czerwcowym słońcem ciała. Jest w tym niezaprzeczalna magia, która uwiodła już wielu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

a no koniec jeszcze kilka nieoficjalnych reguł Pauliny 007 dotyczących korzystania z plaż dla nudystów:

bez zachowania których

                                             naturyzm robi się szarobury ….

 

Depilujcie się kochani,

jak nie chcecie zostać wychłostani

 

Najpierw staniczka się pozbywamy,

a później figi szybko ściągamy

 

Po czym w morzu się taplamy,

oraz diabłom zdjęcia pstrykamy

 

Pupy odsłaniamy,

po czym walczymy z hipotermią wyuzdanymi gibasami

 

tak wiem …coś nie tak z końcówką ..ale czas mnie goni i następna przygoda czeka 😉

już wkrótce część druga:

GOŁA PUPA NA PLAŻY czyli czy Bałtyk stał się już rajem dla rowerzystów?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

13 Comments

  1. Miło mi bardzo 😀 proszę o więcej kopniaków motywacyjnych bo moja motywacja ( matki Polki trojeczki…na całym etacie w pracy) dramatycznie spada 🤣 bardziej tak na emeryturze planuje się rozwinąć 😜
    Czekam na drugą część artykułu… A Władzio klasyka gatunku 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s