Drogi, które trzeba posiąść – czyli romans w Tatrach

P8295060.JPG

Halny w Karpatach to prawdziwy maczo. Nie jakiś tam łagodny zefirek z Chorwacji ochładzający spocone ciała prażących się na plażowej patelni turystów. Jest brutalny, bestialski, arogancki. Nie chciał, żebym szwędała się dalej po rumuńskich drogach i bezdrożach. Stwierdził, że się nie nadaje i zakazał mi wstępu do swojego karpackiego królestwa

Jednak ja jestem dużo bystrzejsza niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.;-)

Buntowniczy karpacki kochanek, który zagląda ci pod spódnicę z prędkością ponad 200 km/h, ma oczywiście brata bliźniaka w Tatrach. Tym razem jestem jednak ostrożniejsza. Mam na sobie bieliznę. Oraz obcisłe szorty, których nie da się ot tak zdmuchnąć. Choć Halny wciąż próbuje.

P7127745.JPG

Trzymam się mocno ale w końcu mówię sobie dość. Tak, dokładnie tak jak Agnieszka Chylińska. Dość, dość, dość!!!!!!!!

Zrzucam sexy szorty (przepraszam nie mam żadnego video z tego event’u;-) i gnam po kolejnej cudownej drodze. Taki mam już fetysz i nic na to nie mogę poradzić. Jak widzę gładziutką jak aksamit drogę, która gwałci teren wokół swojego królestwa idealną, równiusieńką nawierzchnią, wspina się pod górę lub po prostu seksownie pręży się w kierunku okolicznych pagórków, to robi mi się słabo i muszę ją posiąść. Nie mam innego wyjścia…

równiusieńska droga.JPG

P8274847.JPG

Jest właśnie taka jedna droga na Słowacji. A właściwie to kilka…

Gotowi?! 😉 To zacznijmy od tych wysokogórskich, nieprzyzwoicie równych dróg asfaltowych….

 

DROGA NR 1 KU SCHRONISKU NAD POPRADZKIM STAWEM…

OPIS ROMANTYCZNY…

W Strbskim Plesie samochodzik zostawiamy

w lewo ku Popradzkiemu Plesu słowacką magistralą lub szlakiem gnamy

oj wspinamy się wspinamy

i bezdrzewne widoki całą duszą wchłaniamy

po 400 metrach w górę cel osiągamy

w schronisku nad Popradzkim Stawem chwilkę odpoczywamy

i widokami się upajamy, upajamy…

staw 0.JPG

staw 1.JPG

staw 2.JPG

 

staw 5.JPG

popradzki staw.png

 

DROGA NR 2 NAJWYŻSZA ASFALTÓWKA W TATRACH – ŚLĄSKI DOM 1670 m.n.p.m.

OPIS GÓRALSKI 😉

Jam ją przydybał pod Sileskim Domem

śmignęła mi dziołcha na rowerku pod pachą z dronem,

(he he chciałabym!!!)

A że mnie na wysokogórski hotel na 1670 m n.p.m. stać nie było

tom ją chociaż do bufetu na piwko zaciągnął siłą

Ale że dziewczę nie pijące się okazało

to gór jej ciągle było mało mało

I choć na Velickie Pleso pójść się zgodziła

tom nie umiał tańczyć więc się w dół szybko zmyła

P9301670.JPG

P9301636.JPG

P9301654.JPG

P9301601.JPG

P9301624.JPG

śląski dom.png

Mój fetysz doprowadza mnie …nie nie do tego o czym myślicie 😉 … lecz do Ważca, do którego pruję w dół słowacką magistralą…

P8274737.JPG

WAŻEC. Urocza słowacka wioska, leniwie przycupnięta u podnóża Tatr, w której zakochałam się w 2005 roku, podczas pierwszej wizyty. Pełna roześmianych cygańskich dzieciaków. Lub brudnych kocmołuszków z diabelskim błyskiem w oku. Jak kto woli.

Poprawieni cyganie 2

 

Dziś to już pewnie mężczyźni jak dąb, rośli drwale lub drobni zbieracze grzybów. Ten pierwszy od lewej to chyba grał w ekranizacjach Tolkiena….Wykapany elfik!!!

Moja misja Miss Bond aka adventurewoman007 na dzisiejszą wyprawę? Postanowiłam ich odnaleźć! Wracam do Ważca z moim rowerkiem oraz aparatem cyfrowym. Już nie pamiętam jak robi się czarno-białe zdjęcia. Wszystkie niezabezpieczone negatywy zgniły w piwnicy. Maleńki diabełek, przycupnięty na moim prawym ramieniu wyśmiewa się ze mnie w obrzydliwy, rechotliwy sposób. Nie mówiłam wam jeszcze że drzemią we mnie demony? No to już wiecie… Jeśli czytaliście mój artykuł o Rumunii i Ukrainie to właśnie zrozumieliście dlaczego nigdy nie wpuszczają mnie do Monastyrów. Mam jakąś dziwną aurę….i od czasu mojego wypadu do kraju wampirów, czyli od dwóch miesięcy, mam na ramieniu dziwnego kompana, który nigdy mnie nie opuszcza i bezczelnie drwi sobie ze mnie, w różnorakich sytuacjach podbramkowych, w tym i w intymnych.

Głupia blondynka – kwituje moje życiowe ambicje mój przyjaciel, katolicki diabełek Maurycy.

Nie jestem głupia!! a przede wszystkim nie jestem blondynką – odpowiadam obrażona.

Naprawdę!? – diabełek znów wybucha szyderczym, niepohamowanym śmiechem – Skończona kretynka, przemalowana na blondynkę! Jak można było zostawić negatywy w wilgotnej piwnicy? Co się miało z fizyki, złociutka? – Maurycy błyska piekielnym zębem. Doskonale wie, że uderzył w mój czuły punkt.

no… prawie 4...- szeptam zawstydzona.

Ha!! Czyli 3. Wiedziałem, że zwoje mózgowe już w szkole wolno trybiły – mój diabełek cieczy się, że postawił na swoim. – że musiałem trafić na takiego nieuka!! a kiedyś pracowałem dla największych umysłów. Michał Anioł, ……… ach…to były czasy.

A co przeskrobałeś ze musisz zatruwać życie takim głąbom jak ja?

Nie chcę o tym mówić … rana jest jeszcze byt świeża....- wzdycha diabełek zacięcie obgryzając pazurki u lewego kopytka. Ciekawe co ma na myśli ….

No już dobrze, dobrze ...- łechtam diabełka pod bródką, a on mruczy z zadowoleniem. Obiecuje, że pomoże mi dorwać gagatków. No to zaczynamy….

P5015754.JPG

P5056478.JPG

Na niezłych chojraków wyrosły te twoje cyganiątka…No, no ….- Maurycy dosiada właśnie ostatniej zarośniętej owieczki na podhalu słowackim i próbuje ją ostrzyc. Owca jest czarna, niesforna i nie znosi strzyżenia. Ale Maurycy potrzebuje nowego futerka, żeby móc zaszpanować przed kuzynami z południowo-europejskiego piekła. Już za kilka dni wybieramy się tam na wakacje…

Widzisz jakiegoś kandydata na męża lub kochanka? – Maurycy szydzi dalej, a ja podjudzam owieczkę żeby go w końcu zrzuciła ze swojego włochatego grzbietu. – Może jedź do Monako. Ci tutaj jacyś tacy nie wyjściowi. A odkąd zostałaś tańczącą salsę primabaleriną to jakiegoś księciunia ci trzeba wyczaić. – diabeł się nie poddaje. Zło zawsze jest gdzieś w pobliżu i straszy nas perspektywą otchłani piekielnych. Lub romansu ze słowackim Cyganem.

Oooo…a niektórzy nawet żonaci! Z tą w czerwonej chuście to bym nie zadzierał.

P5056604.JPG

Maurycy najwyraźniej boi się też i Cyganek. W ogóle kobiety stoją mu okoniem w gardle.

Ale ten ma całkiem przyjemną mamusię. I kapeluszowy fetysz ma babka jak ty 007…

Tylko sam już zajęty cholera…. – wzdycham rzewnie wykonując dramatyczny gest ręką.

P5056608.JPG

P5056510.JPG

Kolejne olśnienie spływa na mnie niczym kojący olejek eteryczny z drzewa eukaliptusowego. Maurycy ma zawsze buteleczkę przy sobie. Inaczej nie dałby rady ze mną wytrzymać.

Znajdę Maurycemu dziewczynę podczas wakacji! Jakaś bardzo grzeszną, żeby miał przy niej dużo roboty. I z jakiegoś dalekiego kraju żeby nie miał już siły wrócić….

Mogę się jeszcze poskarżyć do przełożonego mojego diabełka. Dionizego Satano Juniora. Tyle że nigdy nie byłam kapusiem.

Albo przywiążę go do tej niewyżytej owieczko-kozy. Cyganie już będę wiedzieli co tam z nim zrobić…

P4305574.JPG

zemsta …zemstą …ALE GDYBY TAK MÓC ODNAJDYWAĆ LUDZI W AFRYCE LUB AZJI!!! Boże jak byłoby pięknie!!!

 

PA011779.JPG

Wyzywa imię Pana Boga nadaremno...- Maurycy wywalił jęzor na futrzastą mordkę i skrzętnie notuje na swoim piekielnym pergaminku mój kolejny grzech.

Ja tylko pomyślałam, nikogo nie wyzywałam! – próbuję się głupio bronić.

Trudno, grzech to grzech!! – Maurycy wzrusza puszystymi ramionami – A poza tym nie masz jaj, żeby jechać do Afryki. 007

No jaj nie ma…i co z tego? – spoglądam jednak w dół, żeby się upewnić co o tej oczywistej oczywistości. Bo może Maurycy zrobił mi psikusa i jaja już mam?!

Ale przecież już za tydzień będę jeździć rowerkiem w kraju islamskim... – wyrwało mi się niepotrzebnie. A tak chciałam zrobić Maurycemu niespodziankę…

Ja pierd……!!!! czemu nic nie mówiłaś? I gdzie ja się schowam?! – Maurycy wskoczył pod owieczkę. Biedny zestrachany diabeł…

I kto tu ma teraz cykora kochany? – wzdycham z politowaniem zastanawiając się, jakie faktycznie niebezpieczeństwa mogą tam na mnie czyhać…

No dobra. Raz kozie śmierć. Niestety tylko raz. Mam nadzieję do usłyszenia. Lub nie. Jak bóg da, jak mówią katolicy. Lub jeśli taka wola Boga, jak mówią muzułmanie….

insza’ Allah…

Jeszcze tylko skrobnę coś o seksie we Włoszech …;-) i już mnie nie ma…;-)

P8295059.JPG

ciąg dalszy nastąpi…chyba …

6 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s