PREZERWATYWA W HOSTELU czyli szkoderskie akty

pierwsza fota.JPG

Nad łóżkiem w moim pokoju hostelowym wisi akt.

Ramiz, o co chodzi z tą nagą pięknością która zachwyca mnie każdego ranka?

Właściciel spokojnego hostelu nad Jeziorem Szkoderskim milknie.

To moja pierwsza wielka miłość z wakacji w Nepalu. To na jej część nazwałem pokój, w którym się zatrzymałaś.

P7271896.JPG

Wielka. Smakuję to słowo tak jak Ramiz konsumował niegdyś swoją miłość z ponętną Nepalką. Podziwiam jej wielkie piersi i mocne uda.

Uda akurat mam dobre.

najlepsza plaża nudystyczna Czarnogóry.JPG

O piersiach wolałabym nie rozmawiać. To dla mnie drażliwy temat…

Słuchaj … Ale to nie jest przecież Twoja żona – „pobudzająca herbatką”, którą uraczył mnie Ramiz jest gorzkawa. Prosto z Nepalu. I najwyraźniej wyżarła mi już połowę mózgu. Mocna rzecz!

No nie …nie …Ona – Albańczyk nie musi kończyć. Nieszczęśliwą miłość przeżył każdy. Jak dwa plus dwa równa się pięć. O żesz ….Jednak cztery.

Zamykam oczy, żeby uspokoić odrobinę swój szalejący mózg. Kiedy je otwieram Ramiza już nie ma w pokoju. Na jego miejscu pojawił się za to ktoś inny.

Mój diabeł Maurycy, który zdążył już rozgrzebać wszystkie szuflady przy łóżku.

Oczu Maurycego lśnią jak dwie gwiazdy w bezchmurną księżycową noc. Jego długi czorci język bezwładnie zwisa niemal że po kolana. Poza tym dyszy on ciężko, jakby miał zaraz zejść.

I do tego jeszcze kiwa się na boki! Choroba sieroca – to pierwsze co przychodzi mi do głowy. Biedny diabełek!! nie widział już mamy ani papy od 1000 lat. Muszę go jakoś pocieszyć.

Podchodzę do Maurycego, żeby go poczochrać za uszkiem, pocieszyć i wesprzeć w trudnych chwilach. I wtedy naga prawda zwala mnie z nóg. Filiżanka z świeżo zaparzoną albańską kawą wypada mi z rąk, a z ust wydobywa się okrzyk przerażenia.

Jak on może?! No w końcu to diabeł. Fakt. Jednak mimo wszystko!!!! Są jakieś granice grzechu i rozpusty…

Ja się pytam …co to do cholery jest Maurycy?!

Z nozdrzy bucha mi para a z ust toczy się piana….

piana.JPG

No co? Zatkało kakao?! – Maurycy wrzeszczy przeraźliwie w momencie, kiedy odbieram mu narzędzie zbrodni. – Myślisz, że tylko ty możesz sobie bezkarnie grzeszyć?! Od dziś przechodzę na ciemną stronę nocy….

Teraz mi chce się śmiać.

To chyba trochę za mało, żeby cię mianować prademonem Maurycy. W końcu to tylko…. – otwieram grzeszne pisemka i znów parskam śmiechem.

No co?!

Albańskie pornosy?! To już ja ci nie wystarczam kochany? Za mało się na zdjęciach wypinam czy co ….– przychodzi mi na myśl, że muszę wymyślić coś ekstra, bo już nawet  diabeł się mną znudził.

wypięta.JPG

No co!? Muszę się wdrażać w środowisko. Jutro lecę do kuzyna do brazylijskiego piekła.

Acha…-nie mogę oderwać oczu od pornosika. Nie wiedziałam że można mieć takie duże…no właśnie nawet nie chodzi mi o piersi.

Słuchaj tylko skąd ty to wytrzasnąłeś Maurycy?!…o i jest jeszcze gratis – kompletnie mnie zatkało.

W zakamarkach szuflady koło hostelowego łóżka błyska sobie okrągły, zawinięty w sreberko krążek. Który można potem nabić na drążek.

 

PREZERWATYWA. W ALBANII…Matko Boska! tzn …

 

Maurycy ….jak już tak zeszliśmy na temat zaświatów… to kim byłam w poprzednim życiu? Zdradziłbyś kochany?

Uśmiecham się słodko. Tzn tak mi się wydaje…

Religie ci się 007 pomieszały…ale w Twoim przypadku to akurat jest pewna brawurowa teoria…

Jaka?! – nie wytrzymuję. Zachłystuję się świeżo zaparzoną kawą i rzucam się na Maurycego Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Lub jak mówią angole: curiosity killed the cat….

Gadaj!!! – nie wytrzymuję napięcia. Ten tu się bałkańskimi pornosikami zaczytuję, a tajemnica mojego istnienia nie została jeszcze wyjaśniona….

Japońską kurtyzaną byłaś .. a wcześniej tancerką erotyczną w Turcji za panowania ..

P8043495.JPG

Że co!? Tego już za wiele. No nie!!! a ja myślałam że myślicielką, księżniczka, wynalazcą. Taką asystentką Marii Curii Skłodowskiej.

Do dupy z taką reinkarnacją.

Z wściekłością trzaskam drzwiami hostelu. W końcu przyjechałam tu na rower, a nie na jakieś rozbierane sesje. Jeszcze nie objechałam całej Szkodry, a po stronie albańskiej jest przynajmniej płasko. Boże …co to będzie w Czarnogórze?!

Do Allacha dziś się nie odzywam. Imam i jakieś podejrzanie hotelowe szepty budziły mnie przez pół nocy.

Jestem na zewnątrz.

I znów oczy tubylców przewiercają mnie na wskroś…nokautują mnie. Jestem obca. Jestem kobietą. I jak zwykle jestem rozebrana.

rozebrana.JPG

Lokalesi żują coś powoli. Czyżby to były liście koki?! Ich szczęki poruszają się w tempie żółwim. Ich języki drążą bezzębne otchłanie ich dziąseł. Ich oczy przewiercają mnie na wylot…

Upał ochrania mnie przed atakiem. Upał oraz zgubione kilogramy. Dają możliwość ucieczki przed najgorszym. Przez ostatecznym…

A może by Pani kupiła trochę sera? –

Albański sprzedawca sera roz….rozwalił mi całą scenę. A mógł być mrożący w żyłach horror. Krew wsiąknięta w ziemię i niedbale zagrzebane ciało.

A tak mamy negocjacje. I to w języku migowym…

A po ile Pan to ma? Ile kochany?

Jak dla Pani to po hurtowej cenie. Dwa melony dorzucę. Tylko caluska chcę.

Czyli jednak będzie horror. Tylko ofiara się zmieniła. Jak ja mu zaraz wyrżnę w te bezzębne szczęki to on mnie popamięta na wieki. Żadna mafia mu nie pomoże.

Pokazuje mu język. Mężczyzna jest najwyraźniej zafascynowany. Mam w końcu zęby, a jemu marzyła się kobitka z pełnym uzębieniem.

Marzenie albańskiego wieśniaka pryskają jak bańka mydlana. Bo mnie już tu nie ma. Gnam dalej żądna kontaktu z mafią, lokalnymi gangsterami i prostytutkami.

P7241216.JPG

Oczywiście żadnych na swojej drodze nie spotkałam.

Za to wpadłam na …:

biedę.JPG

biedę…

P7272094.JPG

a obok luksusową restaurację

cudne krajobrazy.JPG
P7271929.JPG

krajobraz 3.JPG

zapierające dech w piersiach pejzaże…

meczety.JPG

i meczety …

P7271945.JPG

tak …to musi być Jezioro Szkoderskie pomiędzy Albanią a Czarnogórą

 

Podziwiając krajobrazy wracam myślami do kochanki Ramiza…Boże … jaka ona była piękna!!! Niemalże zjawiskowa. Ciekawe co robi teraz? Nie wytrzymuję i dzwonię do sympatycznego właściciela hostelu.

Aaa…. moja Nepalka – głos Ramiza jest znów melancholijny – Niestety szalona Polko. Muszę cię rozczarować. Lalima przytyła 25 kilo i jest piątą żoną Abdullaha III.

Nie chcę wiedzieć już nic więcej. O ile piękniejsze były moje fantazje!!

No to nie masz czego żałować Ramizie… – nieudolnie pocieszam melancholijnego Albańczyka.

Kochanie…kibelek na górze znów się zatkał…- dobiega mnie głos żony Ramiza. Szczupłej, sympatycznej brunetki z małymi piersiami

Nie znam albańskiego, ale mi się zapchał więc jest to możliwe…;-)

 

WAŻNE INFO:

NA TERENIE ALBANII I CZARNOGÓRY KIBELKI ZAPYCHAJĄ SIĘ SZYBCIEJ NIŻ ZDĄŻYCIE POMYŚLEĆ “SIUSIU” UŻYWANIE PAPIERU TOALETOWEGO NA KWATERACH PRYWATNYCH I W HOSTELACH KOŃCZY SIĘ ZAPCHANIEM MUSZLI I ZALANIEM CAŁEJ ŁAZIENKI. NIE PYTAJCIE CZYM…;-)

 

A mówiąc o Czarnogórze ….

Byliście może kiedyś na plaży nudystów w tym pięknym kraju? Relacja już wkrótce…

ostatnie.JPG

 

14 Comments

  1. pamiętam i moją namalowaną kochankę , której portret, akt wisiał już w nowym pokoju w nowym świecie w nowym bycie i z roku na rok była cudowniejsza, piękniejsza, wspanialsza i z roku na rok bardzie pożądana aż nagle za sprawą możliwości umówiłam się z nią na spotkanie i …do dziś myślę sobie, po co mi było to spotkanie. Na portrecie, na akcie była tak cudowna i z roku na rok cudowniejsza….

    Polubione przez 1 osoba

    1. To dokładnie tak jak u Ramiza
      😉👌😀Ale i mi było przyjemnie że wisiał… Człowiek się starzeje i to jest w tym wszystkim tragedia 😜 ale pokim się nie zesrarzeje może chociaż jeszcze kilka przygód 😁💪 pozdrawiam kochankę
      😜

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s