SEKSPORADNIK 007 czyli Fantazje moich francuskich przyjaciół


pierwsze zdjęcie.JPG

Siedzę sobie i wzdycham rzewnie. Wspominam moje podróże, krajobrazy, spotkanych ludzi….Z zadumy wyrywa mnie dźwięk wiadomości na insta. Zapomniałam się wylogować. To się nazywa złe zarządzanie mediami społecznościowymi…Wchodzić czy nie?

Wchodzić. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.

Bardzo podobasz się mojej żonie…- pisze do mnie Pierre na privie.

O cholera! Nie wiem co powiedzieć

Żona jest francuską. Wyobrażam ją sobie jako dumną kobietę w czerwonej satynowej sukni z wymownie długim papierosem.
żona z papierosem.JPG
Zdjęcie z plaży…

Tak…to mogłaby być ona. Niestety to tylko ja. Jak ja już nie mogę patrzeć na swoje zdjęcia!! Mogłyby popozować mi jakaś inna kobieta. Chętnych niestety brak…

Znam Piera od kilku miesięcy. Oczywiście z insta. Jest rodowitym francuzem. Takim z krwi i kości.

W Polsce perwersją jest seks francuski. We Francji to nuda. Kompletna nuda.

To tak jak z kosmetykami Vichy. Jedna moja koleżanka, która od wielu lat mieszka we Francji, zdradziła mi kiedyś, że Vichy to w kraju seksu i wina dodają jako bezpłatną promocja do zakupów w tanich hipermarketach. A u nas te kremiki to taki rarytas! Dla mnie to aż tak wielki, że nigdy z Vichy nie nie miałam…

Tu es sublime. Tu es magnifigue Paulina. Twoja skóra

Ta skóra to jest już jakąś obsesją! Co oni ode mnie chcą?! Jak mnie zmarszczki pokryją od stóp do głów to wtedy sobie poczatujmy… Tylko tym razem to ja będę agresorem. Taką napaloną babką tuż po 60-ce. A oni ofiarami…jeszcze zobaczymy! Czas zemsty jeszcze nadejdzie…

Calme-toi Piere! Tu exagére comme toujours.

Nie rozpędzaj się tak. Przesadzasz jak zwykle.

Mais c’est vrai!! Ma femme veut…

Żona. No tak. Ja wiedziałam, że zostanę w końcu tym seksuologiem na pół etatu. Tylko leń ze mnie okropny! Studiów nie chce mi się kończyć…Eh…

Ale tu studia nie są potrzebne. Wystarczy okazać odrobinę zainteresowania. A ja zawsze wysłuchuję…

Opowiedz mi o swojej żonie Pierre. Jak układa wam się współżycie? – wsuwam na nos bryle, które podsuwa mi zafascynowany Maurycy. Diabelskie bryle na diabelskie pogawędki.

Sama nie wierzę, że tak napisałam. Już chyba dojrzałam, żeby otwarcie rozmawiać o seksie. Bez żadnych emocji. W sumie to bardziej interesuje mnie jakiś dramat, który sobie nastawiłam na kompie. Francois Ozon. Też francuski. Jedno oko na telefon, a jedno na Ozona.

Jest ok…chyba… Tzn kochamy się prawie codziennie…wiesz dzieci, praca.

Czyli macie dobre ..hm ..stosunki? – nie wiem jakiego wyrazu użyć. dawno nie mówiłam po francusku. La Relation? Le Rapport? Chodziło mi o relację, a nie o ….

Pierre chwyta natychmiast. Bystry chłopak. A raczej dorosły facet.

Jeśli pytasz o seks to jest w porządku…nie to co kiedyś ..ale wiesz ..czas…Natomiast nie rozmawiamy już jak dawniej …

Oooooo….szkoda …seks to tylko efekt końcowy. Długich rozmów, śmiechu, wspólnego życia. Nie powinien być tylko popędem. Musi być związany z Waszym życiem. Seks to bliskość z drugą osobą…

Jezu co ja plotę!? Skąd we mnie te wszystkie mądrości?! A już wiem…to Maurycy otworzył mi jakiś poradnik i każe czytać mi to wszystko Pierrowi. Szepcze przy tym, że już wie co będę robić w piekle. Będę spowiedniczką Pameli Anderson. Robi mi się słabo.

Wiedziałem, że mnie zrozumiesz Paulina! Wiedziałem!!

W tym momencie żałuję już każdego słowa. Każdego. Chciałam pomóc, ale wdepnęłam w kolejne bagienko.

Pierre …Rozumiem twój kłopot ale nie mogę ci pomóc. Ja tak naprawdę to się na tym seksie aż tak nie znam...- diabeł jednak czuwa – Hm … może wprowadźcie jakieś fantazje seksualne? Może moglibyście się za kogoś przebrać? Sama już nie wiem…

Desperacko próbuję przypomnieć sobie jakieś seksporady z filmów i książek. Tylko to przychodzi mi na prędce do głowy. Co jeszcze mogłabym poradzić cierpiącemu Francuzowi? No co?!

Właśnie chciałem cię poprosić. Mamy z żoną jedną fantazję. – przerywa moje filozoficzne rozważania Pierre.

Zatyka mnie. Już wiem jaką. Domyśliłam się.

Bardzo podobasz się mojej żonie. Bardzo. Gdybyś tylko zechciała…

Milczę. Przez chwilę boję się bardziej wiadomości od Pierra niż otwarcia rachunku z T-mobile, który leży na moim biurku i straszy mnie od dwóch dni. Wiem, że skasują mnie na kilkaset złotych, bo używałam internetu poza tą cholerną Unią Europejską…

Nie wiem czy już to wam zdradzałam…. ale ja najbardziej boję się kosztów. Bardziej niż zboczeńców, dzikich zwierząt czy śmiertelnych chorób. To musi być jakaś trauma z dzieciństwa. Ale o tym później…

Moja żona chciałaby zobaczyć jak ja …jak …

Decyduje się otworzyć rachunek od T-mobile. Moje napięcie sięga zenitu…o żesz k……!!!!  500 złotych za dwukrotne użycie internetu i kilka rozmów….co mi tam ten durny Pierre i jego żona!!! o żesz!!!
koszta.JPG
500 złotych…o żesz …..!!!!!!

Jak kocham się z inną kobietą..to by ją..

Fuck!! 5 stów. Nie mogę dojść do siebie. Pożyczam krople z drzewa eukaliptusowego od Maurycego i biorę porządnego łyka. Właśnie przyszła nowa dostawa prosto z Australii…

I wtedy docierają do mnie w pełni słowa Piera…

Pokryjemy koszty Twojego wyjazdu do Francji. Na jaki adres mógłbym ci wysłać bilet?

Smartfon wypada mi z ręki, a ekran roztrzaskuje się o podłogę. Fantazje Pierra i jego żony kosztowała mnie zbyt dużo!!!! zbyt dużo!!!!

Sei un pervertito Pierre!!! – piszę wściekła jak osa. Kto mi teraz odkupi smartfona?! Żonka Pierra?!

Z tych nerwów wszystko mi się już pochrzaniło. Napisałam do Pierra po włosku. I pewnie jeszcze niepoprawnie. Ale Pierre zrozumiał. To praktycznie takie same języki …

Milknie. Jest mu głupio.  Cisza …

désolé..nie chciałem w żaden sposób cię urazić…tylko że myślałem że

ŻE CO?!

SEKSTURYSTYKA. NO PIĘKNIE, PIĘKNIE.

Przypomina mi się Monika Lewinsky. Niedawno ktoś przysłał mi jej przemowę na Tedzie. Wzruszająca rzecz…co by o Monice nie myśleć to życie dało jej w kość…naprawdę…

Pierre jest sprzedawcą butów. Przysłał mi nawet zdjęcia ze sklepu w którym pracuje. Jest zawsze uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony do życia. Emanuje z niego jakieś światło…. Lubi kobiety. Tak w ogóle, a nie tylko swoją żonę. Tego kwiatu jest pół światu…po co Pierre ma się więc ograniczać!?

Że moglibyśmy razem. Moja żona uwielbia patrzeć jak ja…

Krokodyle łzy spadają na mojego roztrzaskanego smartfona. Wszędzie te koszty..wszędzie!!!

A może by jednak przyjąć to zaproszenie? Polecieć do Francji i roztrzaskać mu resztki smartfona na tym głupim łbie?! oraz poznać jego żonę. Przez chwilę mnie korci. Później jednak myślę, że musiałabym wrócić na własny rachunek..

koszty..koszty ..koszty…

Nigdy nie dowiem się już się co Pierre i jego żona dokładnie chcieli ze mną robić. Wywaliłam cała konwersacja i zablokowałam francuskiego amanta. Trochę szkoda, bo muszę wszystko odtwarzać z pamięci…

Może Pierre chciał żebym z nimi później popichciła albo pośpiewała kolędy? Może miał dobre intencje i chciał tylko ratować małżeństwo. I nic więcej?

Jedno wiem na pewno…

Moja otwartość i ciekawość świata pozwoliła mi poznać najskrytsze ludzkie fantazje. I to jeszcze nie koniec. Oj nie…


ostatnie zdjęcie.JPG

24 Comments

  1. Niezły tekst, tak samo jak nizły kspelusz, bardzo Ci w nim do twarzy, może dlatego że fajnie Ci we wszystkim i na dodatek jesteś Polką (gorącą, rasową słowianką) i odważną babką w dosłownym znaczeniu to większość mężczyn otwiera się przed Tobą seksualnie… Fajnie, co ludzkie nie jest nam obce, nawet poza Unią E. 😊👍

    Polubione przez 1 osoba

  2. … takie rzeczy się dzieją, psze Pani. codziennie gdzieś, ktoś, coś i dla kogoś… co o tym myślę? myślę, że jeśli kogoś to bawi niech próbuje. dla to są zbyt intymne sprawy, co nie jest wcale obowiązująca prawdą. Jego żona zachwycona, czy On… ma ochotę na trójkącik? jakos nie wierzę, żeby widok mojej partnerki z innym jakoś mnie szczególnie pobudzał, ale to moja chata z kraja. To zjawisko staje się coraz częstsze, wielu ludziom to się podoba i próbują. wolno im. 😉 nie wiem jednak, czy to tak się da – z marszu, bez owijania w bawełnę, zaplanować i dojść…

    trzeba było spróbować, może? byłbym wiedział… aaa, to zdjęcie na czołówce, wyjątkowo udane, takie własnie i z taką Kobietą…

    że miłość francuska to nuda? owszem, wtedy kiedy wszystko jest nudą. bo proszę Pani to trzeba czuć… i czuć… i bieda, kiedy już nic się nie czuje, to pewnie nie ostatni komentarz, ode mnie. w tym temacie, akurat wiem, co mówię… 😉 miłego wszystkiego… i jak tam sobie chcesz. Jędruś.

    Polubienie

    1. Oj… Dojdziesz ty kiedyś Jedrus do…. prawdy😉💪 jak zapowiadałam tak napisałam 😉 taki ten świat poplątany że hej!!! Nie wiem czy te trójkąty to takie fajne tak jak pisze w tekście jestem przeciwna….a ile osób o tym marzy? Kiedyś przeprowadzilam wśród znajomych ankietę…okazuje się że sporo 😜 dziękuję za komplement i Pierre niech się trzyma swojej fajnej żony 💪😘 pozdrawiam i czekam na kolejne wiersze👌

      Polubione przez 1 osoba

      1. … w zasadzie, gdy chodzi o trójkąty, to wielu się przeliczyło… 😉 i stanowczo przereklamowane. trudno się skupić, na jednym. o ile marzyłem o kobietach, o trójkątach – nigdy. i to jest pewnie nienormalne…ehehe. a ten komplement, to nie rzucony tak sobie, tylko gra, w zielone… 😉

        Polubione przez 1 osoba

  3. Tak, na pewno chcieli kolędy śpiewać! 😉 Bardzo rozbawił i poprawił mi Twój post dzisiaj humor. Za co bardzo Ci dziękuję. Śledzę od jakiegoś czasu Twoje posty i oglądam zdjęcia, krajobrazy na nich i Ciebie i za każdym razem bije od Ciebie taka wolność, szaleństwo i szczerość. Bardzo mi się to podoba, ale nie tak jak żonie Pierre. 🙂
    Serdecznie Cię ściskam!
    Jak ja Ci zazdroszczę tych podróży, wolności i przejażdżek rowerowych ❤

    Polubienie

      1. Dzięki kochana😘😘🙏🙏wolność jest wspaniała… A sukienkę kupiłam za jakieś grosze 😉 żona Pierra na pewnie coś w euro i to 30 razy droższego.. Swoją drogę ciekawe jak wygląda.. Córeczkę Pierre ma śliczna.. Co ze świąt zwariowany.. Przy tych szaleństwach to ja jakoś cienko wypada.. Muszę coś wymyślić 😋💪 dziękuję i Twój blog też rewelka 😘🙏👍 dobranoc!!!!

        Polubione przez 1 osoba

  4. Nigdy mnie trójkąty nie kręciły. Ja plus mój plus jakaśpani = szlag by mnie trafił. Ja plus mój plus jakiśpan… Boszze widok dwóch facetów na pewno by turn me off, więc kompletnie mijałby się z celem.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s