ZEPSUTY WIBRATOR czyli bezwstydna propozycja współpracy medialnej. Czy ją przyjęłam?

pierwsze zdjęcie.JPG

Skąd mi się ten wibrator wziął?!  Słowo wyjaśnienia zanim sprzęt pójdzie w ruch;-)

Na początku wakacji napisały do mnie sekscwaniary…

Kim one są?;-) To dziewczyny, które mają fajnego bloga pisanego ręką innych kobiet. Kobiety zachęcone ich komplementami, że są cudowne i otwarte na poszerzenia horyzontów swojej seksualności, czasem piszą na ich bloga. Sekscwaniary nie pozwalają jednak swoim autorkom używać nazwisk. Tylko nicki. Czy same piszą? Nie wiem. Tłumaczyły mi, że pracują…

Fakt!! No zapomniałam, że my tu wszyscy tylko się obijamy…Hm…;-)

SEKSCWANIARY:

Ponieważ, ze na co dzień mój czas pochłania praca freelance jako {….}……… i {….} , toteż sekscwaniactwo (blog oczywiście nazywa się inaczej;-) jest inicjatywa zupełnie stworzona na boku, w celu propagandy – nie mamy z tego żadnego przychodu. I przychodu mieć nie planujemy. Przynajmniej na razie.

A jak wyglądają negocjacje z SEKSCWANIARAMI?

Obejrzalam sobie Twojego bloga oraz instagram – i bardzo mi się podoba to co robisz. Ponieważ nie boisz się swojej kobiecości i seksualności. I właśnie z taką myślą ja i moja przyjaciółka {….} założyłyśmy sekscwaniactwoaby promować wśród Polskich kobiet – wolność wyboru.

Tak sobie pomyślałam, że jeżeli byłabyś zainteresowana napisaniem artykułu na naszego bloga wraz ze wskazaniem zwrotnym Twojego bloga – byłoby super.

Daj znać co o tym myślisz. Dwóch naszych czytelników już napisało swoje historie.

Także SEKSCWANIARY zaprosiły mnie do współpracy. Ucieszyłam się, bo jak wiecie lubię pisać. O seksie też. Zresztą wszystko jedno o czym.

cześć kochane sekscwaniary;-)

Myślę, że pomysł mi się podoba 😉 A dobry seks lubię i cenię …nie ukrywam;-) Chętnie coś skrobnę tylko musicie dać mi trochę czasu, bo ja teraz sporo podróżuję.

Po potwierdzeniu warunków współpracy doszłyśmy z sekscwaniarami do konsensusu…

Świetnie! Pośpiechu nie ma. Artykuły wychodzą w każdy {…}, więc jak coś napiszesz to przesyłaj.

Może fajnie abyś napisała na temat podróży i seksu. Hm… Sama wiesz lepiej. To by było bardzo ciekawe. Może opis trzech podróży i przypadkowi nieznajomi 😉 chyba że masz lepszy pomysł.

Sekscwaniary ewidentnie marzą o seksprzygodach.;-) Jednak kiedy im napisałam, że lubię seks, chodziło mi o seks ze stałym kochającym partnerem. A nie z jakimiś wariatami w podróży! Tych mam już po dziurki w nosie. A już na pewno nie z Pierem i jego żonką (zapraszam na Fantazje moich francuskich przyjaciół). Nie zrozumiałyśmy się z sekscwaniarami…

Zresztą jeden wpis sekscwaniar jest nawet niezły. O gwieździe porno. Bidulka nie mogła dojść na planie. Ale później jakoś się udało…coś mi nagle przychodzi do głowy…

CZY NAPRAWDĘ O TAKIE PORUSZENIE TEMATU SEKSU CHODZI NAM KOBIETOM? JAK DOJŚĆ ZA WSZELKĄ CENĘ NA PLANIE PORNO…?!

PORNO …na dźwięk tego wyrazu Maurycy ucieka w popłochu, aż się za nim kurzy …..

Mam inna ciekawą propozycję…

Dzisiaj rozmawiałam z jedną koleżanką o wibratorach i urodził mi się temat 😉 Nie pasuje do mojego bloga, bo to zmyślona historia, więc może to byłby ten kolejny wpis? Pod swoim blogiem też zaproszę na waszego. Ładnie by mi się to połączyło, bo napisałam post, który byłby wprowadzeniem do tematu i fajnie byłoby odnieść do waszego 😉

Z dobrego serca chcę je sama reklamować… Ale ze mnie kretynka! Dobrze, że mi ten blond na główce już prawie zszedł…;-) Szybka odpowiedź sekscwaniar:

Zajefajnie. Podziwiałam kilka Twoich wpisów na blogu i zdjęcia z podróży.

Rewelacja i bardzo się cieszę, że piszesz o seksie.

Przesyłaj artykuł. Będę wypatrywać. Cudownie.

Cieszę się jak głupia, że na tym świecie są fajni, otwarci ludzie i wysyłam artykuł…oczywiście mój artykuł to żart. Uznaję że taka jest konwencja sekscwaniar. Ktoś tam im zmyśla historie. Chcę się więc dopasować, żeby nie marudziły. Kiedyś tam zahaczyłam o korpolife. 😉 Przychodzi odpowiedź.

Świetna opowieść. Idzie w przyszły ……………… czyli ………………… Jutro idzie opowieść z branży porno

Cholera!! jak ja będę współpracować? Maurycy już nigdy mi nie wybaczy… Porno…

porno.JPG

Dziękuję że napisałaś tą opowieść. Będzie zamieszczona w całej postaci.

Jaki podpis ma być na dole?

Paula 007 ? Czy Adventure Woman?

Zaraz… Przecież nie taka była umowa?!

Super, że Wam się podoba. Jeśli jednak chcecie zamieścić ten artykuł to proszę o przekazanie aktywnego linku do mojego bloga oraz podanie mojego imienia i nazwiska.  Zgodnie z naszą umową.

Tak po prawdzie to liczyłam na jakąś dłuższą współpracę, bo chętnie bym skrobnęła coś jeszcze w przyszłości, więc korzyść jest również dla Was.

No pewnie!!! Jak nie musisz nic robić, bo robotę odwalą za Ciebie inni to korzyść jest jak byk;-) OCZYWIŚCIE CHCIAŁAM PISAĆ ZUPEŁNIE ZA FREE. PRZYNAJMNIEJ NA RAZIE. ZANIM SEKSCWANIACTWO SIĘ NIE ROZKRĘCI. hehe;-)

Jeśli chcesz stałą współpracę to zgadzamy się na twoje imię i nazwisko oraz link do Twojego bloga. Wraz z linkiem z Twojej strony do naszego bloga.

Jeśli potwierdzasz ten email

To publikujemy w przyszłym tygodniu.

Nie wiem czy potwierdzać. Cwane bestie! Seksnegocjatorki. Mam dla nich pisać i jeszcze je reklamować? Te leniwe cwaniary!? Coś mi tu nie gra… A ile by to miało trwać?! Ja muszę przecież pracować, podróżować, jeździć na rowerze i chodzić na „shake your ass” czyli różnorakie taneczne podrygi…nie pytajcie czemu…

taneczne podrygi.JPG

podróże.JPG

muszę podróżować.JPG

Wymownie milczę.

Sprawa SEKSCWANIAR rozwiązuję się jednak sama…

Cześć Paulina,

Rozmawiałam ze wspólniczką i powiedziała że musimy trzymać naszą formę bloga czyli każdy autor, który do tej pory napisał u nas artykuł włącznie z nami, musi używać nicka.

Ojoj!! To do bloga trzeba mieć wspólnika?! Chyba w zbrodni;-) Całe szczęście, że ja mam chociaż Maurycego … No to chociaż się wyjaśniło …

Wszystko mi opada (jak zwykle zresztą) i przez chwilę zastanawiam się kim są te cwaniary, co to chciały ze mną sekswspółpracować…ale w tym i cały klops.

Manipulanci nie lubią pokazywać twarzy …

SZTAMPOWY PRZYKŁAD MANIPULACJI. O TYM TEŻ TAM KIEDYŚ PROWADZIŁAM SZKOLENIA. ALE DO RZECZY.

STRATEGIE MANIPULACYJNE SEKSCWANIAR TO:

SEKSTRATEGIA NUMERO UNO:

a tactic of done acts – taktyka faktów „dokonanych”

Artykuł już napisany i wysłany więc łatwiej mnie do czegoś tam zmusić. Łatwiej mnie przycisnąć. Łączy się to z drugą strategią.

SEKSTRATEGIA NUMERO DUO:

Tightening the screw – dokręcanie śruby

Czyli jak już wszystko ustalone to bazując na zmęczeniu negocjatora próbujemy coś jeszcze ugrać…a może by tak więcej z niej wycisnąć?

SEKSTRATEGIA NUMERO TRE:

reward in heaven – nagroda w niebie

reward in heaven.JPG

 

W tej strategii coś tam obiecujemy. Nigdy nie zamierzamy jednak dotrzymać słowa. No jak cwaniak to cwaniak…

CO MOŻNA ZROBIĆ Z MANIPULACJĄ? MOŻNA JĄ NA PRZYKŁAD UJAWNIĆ. NIESTETY TO OZNACZA ZERWANIE RELACJI. ALE W TYM PRZYPADKU TO MOŻE I LEPIEJ…

TRZEBA TEŻ UMIEĆ SIĘ PRZED TAKTYKAMI OBRONIĆ.TO SIĘ NAZYWA KONTRTAKTYKA. TO JUŻ WAM TAM KIEDYŚ W REALU OPOWIEM 😉 NIE CHCE MI SIĘ PRZYNUDZAĆ KOCHANI…

COUNTERTACTIC. – krzyczy Maurycy po australijsku – Dawaj ten tekst o wibratorach! White power!! Womanpower!! Vibrapower!!

Co ty bredzisz Maurycy?! Ja jestem już przecież opalona! – o mały włos nie powiedziałam napalona. Ale Maurycy miałby ubaw! – Poza tym jak możesz tak mówić…..- Jestem głęboko dotknięta rasizmem Maurycego.

Nie ma nic gorszego niż rasizm. No może jedynie seksizm.;-)

Uczę się tego hejtowania od najlepszych.- dumnie wypina swą czorcią pierś Maurycy

NAWET ON MNIE ZAWIÓDŁ …MÓJ WIBRATOR.

Uwielbiam eksperymentować. Po to w końcu żyjemy. Żeby wąchać, smakować, próbować.

Życie smakować i nim się napawać. Aż do nieuchronnego końca, który w końcu nadejdzie. Musi nadejść.

Ale zanim będziemy za starzy lub powali nas nieuleczalna choroba siejąca zniszczenie w naszych wątłych organizmach przeprowadźmy jeszcze jeden eksperyment…

 

Użyjmy wibratora.

 

Tak kochani czytelnicy! Większość kobiet marzy o wprowadzeniu go do swojego życia seksualnego, ale wstydzi się poprosić o to swoich partnerów. Przytoczę fragment pewnej rozmowy. Za górą za rzeką w pewnym mieszkanku na Saskiej Kępie…

 

Alfred, kochanie, spróbujmy chociaż raz … tak uwielbiasz seks ze mną … Teraz moja kolej. Jesteś ty oraz .. on. – głos dziewczyny wyraźnie przybrał na sile. Sąsiadka zza ściany pokręciła w dezaprobacie głową.

Już ci mówiłem! Żadnych gadżetów erotycznych, laska! Poradzę sobie ze sprzętem, który dostałem od Boga. – dumny mężczyzna lekko kaszlnął. Serum prawdy w postaci najwyższej klasy jointa powoli krążyło już w płucach Alfreda.

Raczej od diabła, kochanie… – dziewczyna wyraźnie mruknęła dając do zrozumienia, że naturalny rynsztunek Alfreda też sprawiał duże wrażenie.

Nakładaj perukę – niskim namiętnym głosem wydał „rozkaz” pobudzony kochanek.

Nina, suka drzemiąca u stóp łóżka, ziewnęła przeciągle. Słuchała tego w każdy piątek, więc trochę już się nudziła. W przeciwieństwie do sąsiadki zza ściany, która z niecierpliwością oczekiwała dalszego rozwoju wypadków i nerwowo przystawała z nogi na nogę.

Alfredziuniu, dla ciebie wszystko… Spójrz na moją kolejną zabaweczkę. Czyż nie wyglądam w niej jak Marilyn Monroe?- Nowa peruka prezentowała się doprawdy wspaniale. Nie na tej części ciała skupiał się jednak napalony Alfred – Ałaj! – mężczyzna lubił poklepywać swoje kobiety. Seks i władza. Władza i seks.

A teraz … nie daj się dłużej prosić.. spójrz chociaż jak to działa – dziewczyna włączyła wibrator. Ostry, pulsujący dźwięk przeszył klatkę zabytkowej kamiennicy. Sąsiadka głośno westchnęła.

Wyłącz to świństwo. Wkurzasz mnie kobieto – Alfred nie był jednak wcale nabuzowany. Był rozluźniony. Zapach i smak jointa niemal przebijał się przez czasoprzestrzeń. Nadawał atmosferze odrobiny pikanterii.

To koniec Alfred!! Nie chcesz mi już w niczym zaufać – wykrzyknęła nagle blond piękność.

Laleczka, daj spokój…- Alfred przesunął się bliżej. Proś o co chcesz sexy Marilyn. Tylko nie o to!

Sprytna dziewczyna grała dalej.

Kiedy polecimy do tej Brazylii?

Już niedługo dzidzia.. lada moment dostanę gotówkę.

Jak to … to mój sprytny misiulek nie wziął dzienguniów z góry?

Do sąsiadki dotarło soczyste liźnięcie. Co zostało tak namiętnie liźnięte można się było jedynie domyślać…

Kobieta przetarła czoło bawełnianą chusteczką. W jej mieszkaniu było przecież tak gorąco…

Lalka uspokój się już. – Alfred wyraźnie nakręcał się na zabawę z wibratorem. Nie potrafił już udawać, że seksowna piękność w blond peruce i jej nowa zabawka zupełnie go nie ruszają.

Twój mężczyzna wziął grubą zaliczkę ale miał też koszty … -głos biznesmena nagle umilkł, a dziewczyna głośno jęknęła.

Zmieniłaś płyn do higieny intymnej? – niski głos Alfreda niósł się echem po całym korytarzu kamienicy. Sąsiadka w napięciu oczekiwała na ciąg dalszy seksafery. Jej napięcie sięgało już zenitu Ręka ze szklanką, przy jednej z wielu nośnych ścian jej mieszkania, zadrżała niebezpiecznie.

Tak.. ładny zapach prawda? – słodki głos dziewczyny był tak sugestywny, że sąsiadka przeciągle westchnęła.

Hm… – Alfred miał pełne ręce roboty… a raczej pełną gębę. Urządzenie wibrujące również ostro wkroczyło do akcji.

Oooo … kochanie to …mow….to się …spraw…..tylko…..byś ..nie …pomniał o tej Bra…lii…- Nagle dziewczyna westchnęła bardzo głośno. Sąsiadka dostał skurczu w lewym udzie i musiała usiąść. Szklanka upadła na podłogę i roztrzaskała się na kawałki.

Na pyszczku suki Niny pojawił się lekko złośliwy uśmieszek. Być może to był ostatni tak udany seks w życiu Alfreda. Jej Pani postanowiła go rzucić zaraz po wycieczce do Brazylii. Postanowiła wrócić na studia i odstawić czasowo mężczyzn. Zdecydowała, że wystarczy jej wibrator. Wczorajsza rozmowa z koleżankami tchnęła w nią nowe życie

 

Wy tak regularnie używacie tych wibratorów? – nieśmiało pyta dziewczyna.

Kochana!!! Wręcz nagminnie. Nie można liczyć tylko na mężczyzn. A czasem nie ma po prostu czasu na romanse. Technologia podsuwa nam sprytne rozwiązania. Czemu by z nich nie skorzystać? – Anka, jej koleżanka jeszcze z podstawówki, jest bardziej przedsiębiorcza niż Alfred.

I tak daje radę na sucho? – dziewczyna słucha zafascynowana.

Ale dlaczego na sucho? I na to są rozwiązania! To ty nigdy nie stosowałaś intymnych żelów nawilżających? – Anka kręci w dezaprobacie głową.

Dziewczyna czerwieni się lekko. Czuję się trochę jak dinozaur. Ona zawsze wyobraża sobie jakieś sytuacje i to ją nakręca. Nie potrzebowała dotychczas żelów. No ale teraz trzeba będzie wszystkiego wypróbować. Sporo wibrator tak się sprawdził…

Tylko pamiętaj o serwisie!

Dziewczyna wypluwa popijany sok porzeczkowy na swój pokaźnych rozmiarów biust.

Po co mam się starać, jak przechodzę na wibratory?! Chyba nawet przestanę chodzić do kosmetyczki. – rozmarza się. – Poza tym i tak nie mam już kasy…

O rany!! Miałam na myśli Twój wibrator kochana! Jak ci się zepsuje ta końcówka co wibruje to klops.- ostrzega Anka

A i nie nastawiaj na największe obroty, bo ci migdałki wysiądą. -dodaje konfidencjonalnie Zuzia, koleżanka z liceum.

Dziewczyny pochylają się nad popijanym soczkiem porzeczkowym rozważając nad ciężkim losem kobiet. Oraz nad brutalnością losu i dążeniem do orgazmu.

Czyli nawet wibrator może nas zawieść… Ehh….

SEKS jest, był i będzie … Nawet jak o nim przestaniemy pisać. 😉 A mój seks, moje pisanie i moje podróże mają TWARZ.

ostatnie zdjęcie.JPG

 

A JAKIE TO SEKSPRZYJEMNOŚCI MAJĄ RAPERZY Z JAMAJKI? 😉

I jakie mam inne dziwaczne propozycje współpracy na mediach?

ODPOWIEDŹ JUŻ WKRÓTCE….MIŁEGO WIECZORKU!!!!!!

 

 

 

17 Comments

      1. haha!!! rewelacyjne;-) targetem…Drogi targecie, tyle wibratorów jest na tym świecie…temat rzeka;-) oj sama się z tego wszystkiego uśmiałam że hey!!! seksnegocjacje…oooo a może by taką serię wprowadzić: SEKSNEGOCJACJE czyli wprowadzamy techniczne nowinki…Boże muszę się doszkolić;-) miłego!!!!!!!!

        Polubione przez 1 osoba

      1. Wiesz ze zawsze odbieram Cię pozytywnie. I z mojej strony jest tak samo. Na kazdym zdjęciu wygladasz rewelacyjnie. Jak juz Ci pisałem twój blog ma na mnie wpływ zawsze pozytywny. Masz w sobie tyle optymizmu. Pozdrowionka dla Ciebie. Pupa fajna i nie tylko 😊

        Polubione przez 1 osoba

  1. Matko, strasznie TRUDNE SPRAWY z tymi współpracami! 😉 Ale jestem przekonana, że w Twoim przypadku, to pierwsze koty za płoty- widzę Ciebie, jako totalną influencerkę, przebierającą w propozycjach współprac jak w ulęgałkach! Jesteś tak pozytywna i szalona- że to tylko kwestia czasu! 🙂 ❤

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s